Wiecie jakie ostatnio przepiękne buty? Gdyby ktoś nie wiedział piszę o butach new balance. Och. Cudowne. Białe, z różowymi elementami, śliczne, cukierkowe, najlepsze! Och. Nie mogę doczekać się, kiedy dostanę kieszonkowe w tym miesiącu, aż w końcu będę mogła je sobie kupić. Marzę o tym. Kiedy je założę, do jeansów i sportowej bluz, na bank poderwę jakiegoś przystojniaka. No i oczywiście zacznę biegać! W końcu zacznę biegać! Już nie mogę się doczekać tej chwili, kiedy założę słuchawki na uczy, na stopy butki new balance i koszulkę. Wtedy pobiegnę przed siebie i będę to robić codziennie. Wtedy schudnę pięć kilogramów no i oczywiście znajdę mężczyznę mojego życia. A może znajdę go dopiero po wyjeździe do Hiszpanii? Nie ważne kiedy, ważne, że w butach new balance, białych i ślicznych mogę już dziś zadbać o swoją sylwetkę i przyszłość. Bo powiedzcie sami: jeśli już teraz zadbam o swoje zdrowie, urodę i wykształcenie, a do tego będę realizować marzenia, czy nie zdarzy się tak, że one w końcu się spełnią?
